Ranking Główny Szkół Wyższych

Co po maturze?

Matura już za nami. Należałoby teraz uderzyć się w piersi i podsumować własne starania. Jeśli nie dokonamy tego samodzielnie, to na pewno zweryfikują nas uczelniane statystyki. Na tych, którzy z egzaminem dojrzałości poradzili sobie dobrze, czeka przepustka na wybraną uczelnię. Inni, zaś muszą szukać swego miejsca w szkołach prywatnych albo rozglądać się za intratnym zajęciem, a może błagać o posadkę w firmie własnego wuja?

Zadowalające statystyki

Do egzaminu maturalnego przystąpiła dość pokaźna liczba absolwentów, ponad 326 tys. Większości z nich szczęście nie opuściło, bo ten legendarny egzamin ma już za sobą ok 255 tys osób. Zaledwie 6% wypadło na tyle źle, że po prostu nie zdało i co gorsza, ci nieszczęśnicy nie mają prawa ubiegać się o termin poprawkowy. Raz jeszcze do egzaminu podejdzie 16% absolwentów szkół średnich i to już pewnie ich ostatnia szansa. Jak łatwo się domyślić większość młodzieży ma problem z przedmiotami ścisłymi. Matematyka okazała się trudniejsza, niż język polski czy języki obce. Zaledwie 30% wiadomości, jakimi należało się pochwalić z przedmiotów obowiązkowych dla wielu okazało się zdecydowanie za trudnym zadaniem. Niestety boleśnie odczują to w niedalekiej przyszłości, ponieważ zdany egzamin jest podstawą ubiegania się o miejsce na jakiejkolwiek uczelni wyższej. Orły będą się biły o wstęp do prestiżowych uczelni z wynikami dobijającymi 100%, dlatego niski wynik tak samo wyklucza renomowany start, ale
z tym należało się akurat liczyć.

Technikum czy liceum?

Wyniki maturalne zgodnie świadczą, że absolwenci szkół licealnych dużo lepiej zdali egzamin dojrzałości. Okazuje się, że nieco niższy poziom w technikum nie jest mitem i potrzeba uczynić trochę więcej starań, aby to wreszcie zmienić. Najgorsze wyniki mieli absolwenci liceów i techników uzupełniających, co świadczy o wyjątkowo niskim standardzie nauczania tych placówek.

Przedmioty dodatkowe cieszące się powodzeniem

Najchętniej wybieranym językiem obcym był oczywiście angielski, a dalej niemiecki, rosyjski, francuski, hiszpański i włoski. Dużym powodzeniem cieszyła się także geografia. Były również mniej znane przedmioty, jak wiedza o tańcu, filozofia, język łaciński i kultura antyczna, a nawet język kaszubski. Wyraźnie widać, że niektórzy uczniowie mają niemały apetyt na przyswajanie niestandardowej wiedzy, jakby przeczuwali przyszłe tendencje rynku pracy. No cóż, będą się mogli niedługo pochwalić niezawodną intuicją i pracowitością, która z pewnością zaowocuje.

3 komentarze
  1. Gdybym miał teraz wrócić i wybierać kształcenie to i tak celowałbym w wyższe, po pierwsze dlatego że dobra uczelni naprawdę poszerza horyzonty po drugie pracodawcy na wstępie odrzucają pracowników bez wyższego – głupie ale prawdziwe.

  2. Zbliżają się kolejne matury. Moja córka przygotowuje się i wybiera kierunek studiów. Z drugiej strony widzi, jak przedstawia się rynek pracy dla młodych. Waha się miedzy studiami a emigracją… Jak zachęcić młodych do pozostania i przedstawić im perspektywy rozwoju? Nie znam odpowiedzi…

  3. na WSB rusyzł konkurs i można zgarnąć rok studiów Igo stopnia za daaarmo 🙂 tutaj szczegóły http://przyszlosczwsb.pl/

Dodaj komentarz