Ranking Główny Szkół Wyższych

Jak przeżyć pierwszą sesję i nie zwariować?

jak przeżyć sesję?Pierwsze poważne rozczarowanie pomiędzy tym, co pamiętają studenci pierwszego roku z liceum, a systemem nauki na studiach, dopiero przed nimi. Sesja zbliża się do nas wielkimi krokami i nie sposób się przed nią ocalić. Teraz dopiero okaże się, kto ma szansę przetrwać rok, a kto zupełnie się nie sprawdził. Poniżej kilka rad, jak nie dać się zwariować w natłoku zajęć i pomyślnie przejść czas polowania, jaki organizuje sobie Uczelnia. Nie dajmy się zwieść, to moment, kiedy słabe ogniwa muszą zostać zdyskwalifikowane.

Zaliczenie zajęć

Składową być albo nie być pierwszaka na Uczelni jest obecność na zajęciach. Regularne uczęszczanie na ćwiczenia i laboratoria należało do oczywistości. Biada jednak tym, którzy niepoważnie potraktowali ostrzeżenia profesorów i nie mieli ochoty wysłuchiwać półtoragodzinnego gawędzenia na filozofii, metodologii czy koniecznych zajęciach z psychologii. Teraz słono tego pożałują, kiedy od obecności zależeć będzie zaliczenie zajęć. Alternatywą może się okazać przygotowanie pracy zaliczeniowej lub prezentacji, a w przypadku nieco bardziej wymagających wykładowców, nawet egzamin. Jeśli teraz jesteś już w sytuacji krytycznej i na pewno czeka cię jedna z powyższych opcji, to może trzeba będzie poważnie rozważyć czy warto jednak zaszczycać wykłady swoją obecnością, czy raczej przeleżeć godzinę dłużej w ciepłym łóżku.

Egzaminy

A oto zmora uczelnianych semestrów. Ten potwór o siedmiu głowach przychodzi regularnie dwa razy w ciągu roku i stanowi przykre podsumowanie zimowego semestru. Za oknem świąteczna pora, narty już czekają na nasze zainteresowanie, gdy po głowie chodzi nam bolesna konieczność spędzania wieczorów z książką w ręku. Te egzaminy będą tylko wstępem do tego, co czeka nas na koniec letniego semestru, ale dadzą przedsmak studenckiego stresu, braku czasu i spoconych dłoni przed wejściem do sali egzaminacyjnej. To chwila prawdy dla niewprawionych w boju żółtodziobów, którym do tej pory studiowanie kojarzyło się wyłącznie z wieczną imprezą. Zaliczenie tych egzaminów wymaga umiejętności przyswajania dużych partii materiału, co było obce licealistom. Każdy musi to jednak przejść. Pocieszeniem niech będzie fakt, że brak zaliczenia egzaminów nie jest jeszcze równoznaczny z opuszczeniem naszej Alma Mater. Będzie jeszcze możliwość kolejnego podejścia, ale ten stresogenny incydent może się okazać niezwykle kształcący i hartujący charakter.

Kilka praktycznych uwag dotyczących mądrego przyswajania wiedzy

Przede wszystkim warto uczyć się systematycznie i nie odkładać stert notatek na ostatnią noc przed egzaminem. Wtedy na pewno nie uda nam się już niczego przyswoić. Spróbujmy więc uczyć się racjonalnie i jeśli trudno robić to regularnie, to chociaż rozłóżmy sobie cały materiał na poszczególnie dni, a wtedy są jeszcze szanse, że uda się zaliczyć pierwszą, eksperymentalną sesję.

Dodaj komentarz