Ranking Główny Szkół Wyższych

Gdzie się podział poziom polskich Uczelni?

Gdzie się podział poziom polskich Uczelni ?

Produkowanie „wykształconych” trwa nadal. Tym razem odbywa się na nieco innym poziomie. Ci, którzy skończyli studia licencjackie trochę na siłę starają się dokończyć swoją ścieżkę kariery z tytułem magistra. A przecież system boloński miał właśnie na celu wyeliminować niedokształconych magistrów i dać odpocząć od nauki tym, którzy nie mają dalej ochoty się uczyć. Otóż oni może wciąż nie mają ochoty podejmować kształcenia, ale nadal to robią, wbrew sobie, narzekając niemiłosiernie co dwa tygodnie spotykają się na zjazdach. Zdobycie magistra jest dziś chyba jeszcze prostsze, niż było to kiedyś, w starym systemie pięcioletnim. Oto, co przynoszą zmiany. Każdy ma ambicję mieć w ręku tytuł magistra, lecz nie każdy ma do tego głowę i autentyczne zdolności.

Emigracja polskich studentów

Nic więc dziwnego, że prawdziwie zdolni polscy studenci uciekają na potęgę studiować za granicą. Jeśli jest się dobrym żakiem na angielskim Uniwersytecie, to można liczyć na świetne warunki do nauki. Już nie tylko stypendium, ale także zagraniczne wymiany z najlepszymi uczelniami na świcie. Podczas gdy z polskiej uczelni najczęściej oddelegują nas gdzieś do zachodniej Europy, z Anglii jest prosta do droga do uniwerku w Stanach Zjednoczonych, a nawet w Australii. Można więc liczyć na minimum pół roczny pobyt w krainie kangurów, wciąż bardzo atrakcyjnym miejscu dla Europejczyków, bo dalekim i egzotycznym. Co zdolniejsi Polacy właśnie tam kontynuują swoje kształcenie, które kończą z propozycją długotrwałego pozostania na tym dalekim oraz interesującym lądzie. Wielu też z tego rozwiązania korzysta. Wielka emigracja ma się więc doskonale i to nie wyłącznie w aspekcie zarobkowym, ale także w poszukiwaniu naprawdę atrakcyjnych miejsc dla samorozwoju.

Czy jest jeszcze szansa na odzyskanie dawnej jakości i poziomu polskich uczelni ?

Podczas gdy propozycje naszych polityków budzą salwy śmiechu, za granicą rozwija się edukacja i pojawia się wiele możliwości zarobku. Obecnie nie ma już chyba w Polsce uczelni, której dyplom wywoływałby okrzyk szacunku i podziwu. Teraz liczy się wyłącznie epizod edukacyjny podczas zagranicznych wojaży. Niektórzy z polityków wyrażają jeszcze złudne nadzieje, że hasłem finansowania studiów na zachodnich uczelniach zachęcą młodych ludzi do pozostania w Polsce. To jednak już tylko mrzonki. Nie wierzę także, że któryś z kandydatów na studia zgodziłby się podpisać lojalkę zmuszającą do powrotu do kraju po ukończonym kształceniu, jeśli ojczyzna zgodzi się mu sfinansować ten projekt. A miało być tak pięknie…

Dodaj komentarz