Ranking Główny Szkół Wyższych

Gdzie się podziali nasi studenci?

Nie od dziś wiadomo, jak się ma sytuacja polskich szkół wyższych. Nasze uczelnie, głównie te prywatne, które powstawały pod wpływem chwili, impulsu związanego z szałem na studiowanie oraz wyżem demograficznym, zaczynają odnotowywać znaczne spadki zainteresowania. Dzieje się tak do tego stopnia, że wręcz są zmuszone wycofywać swoje usługi z rynku. Ustępują miejsca silniejszym i tym, którzy oferują młodzieży wyższy poziom nauczania. Jednak także i te duże uniwersytety, do tej pory cieszące się uznaniem, powoli zaczynają szukać skutecznych pomysłów, jak przyciągnąć do siebie chętnych studentów.

Polskie uczelnie okupowane przez obcokrajowców.

Oferta uczelni jest wciąż urozmaicana, jednak zaczynają się one zwracać także do obcokrajowców, którzy mieliby ochotę kontynuować swoją edukację wyższą na terenie Polski. Ministerstwo Edukacji zaprasza młodych ludzi nawet z bardzo odległy stron świata. Nastawia się na Chińczyków, co pomogłoby po prostu przetrwać wielu uczelniom.
No cóż, liczy się teraz gównie poziom kształcenia, ponieważ nasi studenci stają się niezwykle wymagający. Chętnie uciekają za granice do krajów europejskich. Sytuacja zaczyna więc być nieco komiczna, choć bardzo korzystna. Polska młodzież ucieka spod skrzydeł naszej edukacji wyższej ustępując miejsca chętnym z Ukrainy, czy właśnie z Chin.

Gdzie nasza młodzież oraz ich zapał do studiowania?

Dziś w Polsce uczy się ponad 1400 000 tys. studentów, natomiast przed pięcioma laty było ich ponad 600 tys więcej. Jak zostało już wspomniane, spowodowane jest to głównie niżem demograficznym, dlatego kierowanie zaproszenia do obcokrajowców pragnących kształcić się w naszym kraju, jest jak najbardziej na miejscu.
Obecnie obserwuje się silną tendencję do łączenia popularnych uczelni wyższych, cieszących się zainteresowaniem i prezentujących wysoki poziom. Tylko wówczas będą zdolne przetrwać trudne czasy, zważywszy na fakt, że w najbliższych latach z pewnością nie przybędzie nam zbyt dużo nowych studentów, a ich liczba może się wciąż zmniejszać. Jest to spowodowane choćby wielką emigracją młodych obywateli Polski do krajów zachodnich.
Czyżby zatem dobre czasy naszych polskich uczelni miały zniknąć bezpowrotnie, a edukacja wyższa straciła na zainteresowaniu? Niestety, tak to można sobie dziś interpretować, ponieważ jeśli nawet ktoś decyduje się na studiowanie w kraju, to często wyłącznie bez szans na znalezienie pracy, a mit wiecznego studenta i dobrego, beztroskiego życia akademickiego, odchodzi powoli w zapomnienie.

Dodaj komentarz